Dyrektor naczelny: Andrzej Kosendiak
English Polski
  • HOME
  • O FILHARMONII
    • Sukcesy i Ciekawostki
    • Wyjazdy (występy wyjazdowe)
    • Dyrygenci i soliści
    • O patronie
    • Historia
    • Gadżety
    • Wydawnictwa
    • Wolontariat
    • Klub Melomana
    • Wynajem sal
    • Archiwum
  • MECENAT
    • Mecenasi
    • Sponsorzy
    • Zasady sponsoringu
  • PRESSROOM
    • Informacje dla mediów
    • Media o Nas
    • Galeria dla Prasy
    • Partnerzy
  • GALERIA ZDJĘĆ
  • KONTAKT
    • Administracja
    • Newsletter
    • Napisz do nas
    • Ankieta
    • Sonda
  • BILETY
    • Cennik
    • Kasa biletowa
    • Zakup on-line
    • Rezerwacje e-mail
  • zamów newsletter
Orkiestra SymfonicznaJacek Kaspszyk
Orkiestra Leopoldinum Ernst Kovacic
Wrocławska Orkiestra Barokowa Jarosław Thiel
Chór Agnieszka Franków-Żelazny
Lutosławski Quartet
Chór Chłopięcy Małgorzata Podzielny
Sala koncertowa
Festiwale
  • Wratislavia Cantans
  • Leo Festiwal
  • Musica Polonica Nova
  • Forum Musicum
  • Jazztopad
Polecamy
Jazztopad
Sala Koncertowa
Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans
Forum Musicum
PKO BP SA
CD Accord
[więcej]
Nasz sonda

Czy wiesz, kiedy planowane jest oficjalne otwarcie Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu?

  • TAK - 20%
  • NIE - 80%
Zakończona:2010-09-01 [więcej]

Marek Pijarowski, Paweł Kowalski, Orkiestra Symfoniczna

 

 

W piątkowy wieczór 18 kwietnia 2008 o godz. 19.00 zapraszamy na koncert symfoniczny z udziałem dyrygenta Marka Pijarowskiego oraz pianisty Pawła Kowalskiego. W programie koncertu, m.in. Koncert fortepianowy g-moll op. 22 Camilla Saint-Saënsa, należący do najpopularniejszych dzieł tego twórcy.

W programie:
H. Berlioz – Karnawał rzymski
C. Saint-Saëns – Koncert fortepianowy g-moll, M. Ravel – Moja matka gęś
O. Respighi – Pinie rzymskie.

fot. Adam Hawałej




Marek Pijarowski – dyrygent
Paweł Kowalski – fortepian
Orkiestra Filharmonii im. W. Lutosławskiego

Marek Pijarowski urodził się w 1951 roku we Wrocławiu. Jest absolwentem wrocławskiej Akademii Muzycznej w klasie dyrygentury Tadeusza Strugały. Swoje umiejętności doskonalił na międzynarodowych kursach mistrzowskich w Weimarze pod kierunkiem Arvida Jansonsa.
Od 1974 roku był związany z wrocławską Filharmonią - początkowo jako asystent dyrygenta, później jako II dyrygent. W grudniu 1974 roku zdobył I nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Dyrygenckim w Katowicach oraz specjalną nagrodę Orkiestry Filharmonii Śląskiej. Sukces ten przyniósł młodemu dyrygentowi liczne zaproszenia, wśród których szczególne znaczenie miały propozycje występów w Filharmonii Narodowej i z WOSPR-em w Katowicach. W 1977 roku otrzymał stypendium Rządu Austriackiego, dzięki któremu przez 9 miesięcy rozwijał swój dyrygencki talent w słynnej wiedeńskiej Hochschule für Musik und Darstellende Kunst pod kierunkiem prof. Carla Österreichera. W tym czasie zetknął się też bezpośrednio ze sztuką takich mistrzów batuty, jak: Karajan, Bernstein, Solti czy Abbado.
W latach 1980-2002 był dyrektorem naczelnym i artystycznym Filharmonii we Wrocławiu oraz dyrektorem artystycznym wrocławskiego Festiwalu Polskiej Muzyki Współczesnej. Był także dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach Zdroju oraz I dyrygentem Filharmonii Krakowskiej.
Od sezonu 2007/2008 sprawuje funkcję dyrygenta-szefa Filharmonii Poznańskiej.
Przez ponad 30 lat artysta prowadził wszystkie orkiestry filharmoniczne i radiowe w Polsce. Wielokrotnie koncertował za granicą, prowadząc polskie orkiestry. Dyrygował w większości krajów europejskich, a także na Kubie i w USA. Współpracuje także ściśle z Orkiestrą Prezydencką w Ankarze oraz z Eastern Music Festival w Greensboro (USA). Występował również w Kanadzie, Korei Południowej i Chinach.
W 1997 roku artysta otrzymał z rąk Prezydenta RP tytuł naukowy profesora sztuk muzycznych. Artysta zajmuje się również pracą dydaktyczną, prowadząc klasę dyrygentury w akademiach muzycznych w Warszawie i we Wrocławiu.

Paweł Kowalski jest jednym z najbardziej wszechstronnych polskich muzyków. Był pierwszym po Krystianie Zimermanie wykonawcą Koncertu fortepianowego Witolda Lutosławskiego, który zagrał pod dyrekcją Kompozytora w kwietniu 89 w Warszawie. Witold Lutosławski napisał wtedy:
"... w p. Kowalskim znalazłem świetnego wykonawcę mego koncertu. Jest on wybitnie utalentowanym pianistą i wysoce inteligentnym muzykiem..."
Paweł Kowalski studiował w Hochschule für Musik "Rheinland" w Kolonii, w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie (dyplom z wyróżnieniem) oraz w The Vancouver Academy of Music (stypendium Witolda Lutosławskiego).
Występował w większości krajów europejskich, USA, Kanadzie i Ameryce Płd., m.in. w paryskiej Salle Pleyel, w Schauspielhaus w Berlinie, w Konserwatorium w Brukseli, w RadioKulturhaus w Wiedniu, Tonhalle w Zurychu, Estonia Concert Hall w Tallinie jak również na znanych festiwalach: BBC w Londynie, Europalia, Klavierfestival Ruhr, Carinthischer Sommer, Concentus Moravie, Musikfestwochen Meiringen, Musikwoche Braunwald, Bachtage Potsdam, na festiwalach Chopinowskich w Polsce i zagranicą, na Warszawskiej Jesieni, Festiwalu w Łańcucie, Festiwalu "Kwartet Śląski i Jego Goście", na Festiwalu Mozartowskim w Warszawie i wielu innych. Koncertował z orkiestrą Sinfonia Varsovia pod dyrekcja Yehudi Menuhina, z orkiestrami radiowymi w Berlinie, Oslo, Zagrzebiu, jak również z wieloma orkiestrami filharmonicznymi w Europie, dokonał nagrań dla kilkunastu radiofonii, nagrał płyty kompaktowe z utworami Beethovena, Brahmsa, Chopina, Zarębskiego.
Pianista wykonuje recitale z muzyką Bacha, Chopina, Skriabina, kilkanaście koncertów fortepianowych Mozarta, wszystkie koncerty Beethovena, utwory na fortepian i orkiestrę Chopina, Brahmsa, Saint-Saensa, Ravela, Poulenca, Gershwina, Rachmaninowa, Paderewskiego, Panufnika, Góreckiego, Kilara, muzykę kameralną, filmową oraz jazz.
W 2004 roku był solistą w Koncercie fortepianowym Wojciecha Kilara z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w ramach projektu Pociąg do Muzyki Kilara. Na partyturze utworu Kompozytor wpisał: "Panu Pawłowi Kowalskiemu z wdzięcznością za piękne i tak bardzo "moje" wykonanie tego koncertu ...".
Z okazji poszerzenia Unii Europejskiej, Paweł Kowalski uznany został przez francuski tygodnik Courrier International za jedną z czterech najciekawszych osobowości z Polski.
W ciągu ostatnich dwóch sezonów artysta koncertował ponownie z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia, z Polską Orkiestrą Radiową, był członkiem jury Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Hummla w Bratysławie, występował m.in. w Filharmonii Narodowej w Warszawie, dwukrotnie w Wielkiej Sali Tonhalle w Zurichu, w Salon Dorado w Buenos Aires oraz z Orquesta Sinfonica de Chile w Santiago.


O programie
Koncert fortepianowy g-moll op. 22 Camilla Saint-Saënsa skomponowany w 1868 należy do najpopularniejszych dzieł tego twórcy. Utwór jest dedykowany Madame A. de Villers née de Haber. Podczas premierowego wykonania, partię solową zagrał Anton Rubinstein, orkiestrę poprowadził sam Saint-Saëns. Kompozytor napisał Koncert w trzy tygodnie, aby przygotować się do premiery również miał bardzo mało czasu. W konsekwencji dzieło nie spotkało się z pozytywnym odbiorem i początkowo nie odniosło sukcesu. Stylistyczna niejednolitość Koncertu zaś prowokowała często do (złośliwych) opinii typu: „Zaczęło się najpierw jak u Bacha, a skończyło się jak u Offenbacha." Obecnie ten wirtuozowski i efektowny w kolorycie brzmieniowym utwór francuskiego kompozytora uznaje się za jedną z najciekawszych propozycji w literaturze koncertów fortepianowych i wykonują go najwybitniejsi pianiści.

Uwertury koncertowe Hectora Berlioza (1803-1869) – podobnie
jak jego symfonie – są już w zasadzie poematami symfonicznymi
– gatunkiem, który kompozytor doprowadził do perfekcji.
Karnawał rzymski, napisany w styczniu 1844 roku, był swoistym
aktem desperacji po kolejnej już nieudanej premierze jego
opery. Benvenuto Cellini został zdjęty z afisza po zaledwie czterech
paryskich przedstawieniach (1838) i Berlioz postanowiłuczynić wszystko, by dzieło jednak nie zostało zapomniane.
Uwertura, entuzjastycznie przyjęta przez domagającą się licznych
bisów publiczność, stała się w efekcie bodaj jednym z popularniejszych
utworów muzyki romantycznej i z pewnością
– najsłynniejszą uwerturą Berlioza. Krytycy wreszcie docenili
kunszt kompozytorski tego genialnego egocentryka, rozpisując
się o muzyce „gwałtownej i silnej“, której żywiołowość idzie
w parze z bogatą instrumentacją (C. Ballif). Akcja Karnawału
osadzona jest w Rzymie, podczas zapustów roku 1532. Dionizyjska
beztroska, orgiastyczny szał uniesień oraz pędzący
rzymskimi ulicami tłum masek i pierrotów oddał Berlioz w swej
kompozycji obrazowo, ilustrując zabawę rytmicznym, pełnym
temperamentu frazowaniem tak, że uwertura „demonstruje
całą błyskotliwość Berliozowskiej orkiestry“. (T. Chylińska).
Na wstępie (smyczki, a potem tutti allegro con fuoco), słyszymy
temat z pieśni Venez, venez peuple de Rome, pochodzącą
z I aktu Benvenuta Celliniego. Miłosną kantylenę, śpiewającą
w oryginalnej operowej wersji przez parę zakochanych, intonuje
rożek angielski, czyniąc motyw jedną z najpiękniejszych Berliozowskich
kompozycji. Melodia, przetworzona potem w kanonie
przez flety i zespół smyczków – prowadzi powoli do rytmu
saltarelli, pojawiającego się wcześniej we wstępie, by zamienić
się wreszcie w żywiołowe allegro, oznaczające, że karnawał
dopiero się rozpoczyna.
Berliozowskie idee muzyki programowej kontynuował
i rozwijał w swych poematach symfonicznych Camille Saint-
Saëns (1835-1921), który swój proces twórczy lubił porównywać
do jabłoni, „rodzącej jabłka po prostu i spontanicznie“.
Zdaniem kompozytora twórczość to żywioł, w którym nie ma
miejsca na nowinkarstwo, to pełnia „szlachetności, elegancji
i wytworności“. Jego błyskotliwe i bardzo popisowe koncerty
fortepianowe, choć wielu zarzuca im zbytni eklektyzm, nieustannie
zasilają repertuar pianistów. Saint-Saëns sam zresztą należał
do grona wybornych pianistów tamtych czasów, toteż
uwydatnianie wszelkich możliwych technik i „wyrazowych możliwości
instrumentu” nie powinno zaskakiwać. Kompozytor
pozostawił po sobie 5 koncertów, m.in. Rhapsodie d’auvergne
op. 73, Wedding cake op. 76 czy Fantaisie africaine op. 89.
Bardzo popularny Koncert fortepianowy g-moll wzbudzał tyle
samo entuzjazmu, co niechęci. Ktoś nawet złośliwie powiedział
o nim, że zaczyna się jak Bach, a kończy – jak Offenbach. Mimo
swego niemal programowego eklektyzmu (Kocham nie tylko
Bacha, Beethovena, Wagnera, ale kocham sztukę. W głębi
jestem eklektykiem) Saint-Saëns nie wybiera jednak utartych
dróg i stara się iść własną. I część Koncertu – nietypowo andante
sostenuto – rozpoczyna preludiowanie fortepianu, powoli zamieniające
się w starcie instrumentu solowego i orkiestry. Natomiast
część druga, tradycyjne miejsce wolnej części, przejmuje żywiołowe
allegro scherzando, charakteryzujące się – jak chce T. Chylińska
– kapryśną mimiką, doprowadza powoli do Finału
w tempie presto, będącego gorącą, wyszukaną tarantelą.
„Pięć utworów dziecięcych”, jak lubił określać swą suitę
Moja matka gęś Ravel (1875-1937), pierwotnie napisał kompozytor
na fortepian, a całość miała być niespodzianką dla wnuczek
przyjaciela, Cypriana Godebskiego – polskiego rzeźbiarza, przyjaciela
Ravela. Popularność miniatury szybko jednak przekroczyła
progi domu Godebskich i kompozytor musiał dzieło zinstrumentować.
Utworem zainteresował się również Michał Fokin,
choreograf słynnego baletu Diagilewa, jednakże na deskach teatru
tańca kompozycja nie odniosła spektakularnego sukcesu.
Tytuł suity zapożyczył Ravel z tomu bajek Charlesa Perraulta,
natomiast poszczególne części cyklu są muzyczną ilustracją
czarodziejskich opowieści, wśród których znajduje się m.in.
ta o Tomciu Paluchu, Śpiącej Królewnie czy Pięknej i Bestii (Gdy
myślę o twym dobrym sercu, nie wydajesz mi się taki brzydki.
– Ach, ja mam wprawdzie dobre serce, ale jestem potworem.
– Jest wiele ludzi, którzy są gorszymi potworami od ciebie.
– Gdybym był mądry, ułożyłbym na podziękowanie piękny komplement,
ale jestem przecież tylko głupim zwierzęciem. Umieram
szczęśliwy, ponieważ widzę cię jeszcze raz. – Nie, mój najdroższy,
nie umrzesz. Będziesz żyć, by zostać moim mężem. I oto zniknął
Potwór, a ona ujrzała u swych stóp księcia pięknego jak miłość,
który dziękował jej za uwolnienie od czarów). Maurice Ravel,
do końca życia zafascynowany przepełnionymi mądrością księgami
dzieciństwa, chyba nigdy nie zatracił właściwej dzieciom ciekawości świata,
świeżości spojrzenia i nieustannego poszukiwania
nowych, nieoczywistych rozwiązań. Świadomość kompozytorska,
zakorzeniona w niesamowitych historiach Perraulta,
madame d’Aulnoy czy de Beaumont, czyniła z Ravela wieczne
dziecko, dla którego wszystko jeszcze jest możliwe, a świat jest
pełen nieodgadnionych tajemnic. Jeszcze u kresu życia można
było zastać kompozytora w otoczeniu zabawek i dziecięcych
bibelotów, zaczytanego w prostej, dalekiej jednak od infantylizmu,
powiastce.
Twórczość Ottorina Respighiego (1879-1936) – włoskiego
kompozytora i muzykologa – przepełniona jest uwielbieniem
do „Wiecznego Miasta”, z którym zresztą muzyk wcale nie był
osobiście związany. Fontanny rzymskie, Pinie rzymskie oraz Uroczystości
rzymskie tworzą symfoniczny tryptyk. Każdą część
kompozytor poprzedził obszernym literackim wstępem własnego
autorstwa, który stanowi doskonałe wprowadzenie do tematu.
Całość rzymskiego cyklu, zinstrumentowana w sposób wyrafinowany
i wirtuozowski, jest czymś w rodzaju poematu symfonicznego,
jednakże o charakterze bardziej opisowym niż opowiadającym.
Pinie rzymskie (1924) to opowieść o czterech miejscach
Rzymu, w których tytułowe drzewa rosną w sposób szczególnie
okazały. Tak pisał o nich we wstępie sam kompozytor: Wśród
pinii w Villa Borghese bawią się dzieci. Pląsają, tańczą, bawią się
w wojsko i wojnę, upojone są zabawą i okrzykami jak jaskółki
o zmierzchu (…). Cień pinii otacza wejście do Katakumb, z których
wnętrza dochodzą posępne psalmodie – śpiew wznosi się,
urasta w uroczysty hymn, by znów zniknąć tajemniczo. Pinie
na Janiculum to drżenie przestworzy i śpiew słowika. Pinie
na Via Apia spowite są poranną mgłą. Stojące samotnie, są strażniczkami
historycznego krajobrazu rzymskiej Kampanii. Niewyraźny,
lecz uporczywy, przebija się stokrotny rytm tysięcy
kroków (…) wśród gwaru i dźwięku wojennych trąb zbliża się
konsul ze swym orszakiem, by w blasku nowej sławy podążyć
przez Via Sacra w triumfie i chwale na Kapitol.
Ramona Słobodzian


[powrot]

wykop.pl blip.pl twitter.com digg.com Bookmark and Share
kalendarium
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930
repertuar
repertuar
  • Koncerty
    • Rodzaje koncertow
    • Cykle
    • Repertuar miesięczny
  • Bilety
    • Cennik
    • Kasa biletowa
    • Zakup on-line
    • Rezerwacje e-mail
  • Edukacja
    • Cel
    • Tematy
    • Cennik
    • Kontakt
    • Opinie
    • Galeria
  • Sponsorzy
    • Mecenasi
    • Sponsorzy
Filharmonia im. W.Lutosławskiego - wszystkie podstrony
Zespoły artystyczne: O filharmonii: Mecenat: Pressroom: Kontakt: Koncerty: Bilety:
  • Orkiestra Symfoniczna
  • Orkiestra Leopoldinum
  • Wrocławska Orkiestra Barokowa
  • Chór
  • Lutosławski Quartet
  • Chór Chłopięcy
  • Sukcesy i Ciekawostki
  • Występy wyjazdowe
  • Dyrygenci i soliści
  • O patronie
  • Historia
  • Wydawnictwa
  • Wolontariat
  • Klub Melomana
  • Wynajem sal
  • Archiwum
  • Mecenasi
  • Sponsorzy
  • Zasady sponsoringu
  • Informacje dla mediów
  • Media o Nas
  • Galeria zdjęć
  • Galeria dla Prasy
  • Partnerzy
  • Administracja
  • Newsletter
  • Napisz do nas
  • Ankieta
  • Sonda
  • Rodzaje koncertów
  • Cykle
  • Repertuar miesięczny
  • Repertuar na cały sezon
  • Cennik
  • Kasa biletowa
  • Zakup on-line
  • Rezerwacje e-mail

  • Magazyn Melomana

copyright © Filharmonia im. W. Lutosławskiego